Uszanowanko,
Była to dłuuuuga batalia – VasQuez VS Ubuntu 6.10 – instalowanie indira , test nmapa i.. no nie powiem, nie powiem ;] ale fajne cacuszka – co prawda nmap to żadne odkrycie, ale.. ten indir to fajna maszynka.
![]()
Niestety poległem – problem zaczął się w momencie kiedy wyskoczyło info w stylu “99% usage of disk” khehehe – nic to!
Odinstalowlem kilka śmieci, zrobilo sie 230mb i moze by tak Lazarusa – no człowiek przecież by co poćwiczył na te egazminy a co! :] yhy – 230 mb w cudowny sposób zapchało się tym jednym komplitatorkiem w niecałe half godziny :/ aaaała! Próba zwolnienia miejsca – jakiś errorek – reset i .. GEHENNA
popsiułem Ubunciaka! buuuu ;(
Wingroziss Profesjonalizz Xp’qsss i jak zwykle droooga krzyżowa – bo tego badziewia nawet nie chce mi sie przeinstalowywać – choć powinienem – od zakupu sprzętu był nie tykany – chodzi jak chce, no ale.. działa! i to jest w nim najlepsze hehehe.
Humor poprawiła mi informacja o …coraz lepszj pozycji wśród linuxów właśnie koffanego Ubunciaka