taa…
Batalie bataliami, wojny – wojenkami etc ;]
Moja skończyła się przegraną systemu – ale wziąłem to baaardzo personalnie – w końcu TO MÓJ system padł ;/ ehh.. reinstal – i let’s try something else!
Zmiana providera z TP’sy na kablówke osiedlową – LAN LAN hehhe – od słowa do słowa znalazłem to … lub może raczej to metasploit mnie znalazł. Co prawda nie jest to rozwiązanie :]]] specjalnie stworzone pod lana – no ale “ratuje” sie człowiek czym może
.

I … zatrważa mnie myśl z jaką łatwością mogą nieproszeni goście – całkowicie bez mojej świadomości “buszować” po moim Nowym systemiku – a nie mówiąc, że na buszowaniu się może nie skończyć brrrr… fuj fuj – tak nie można ];->
I tu baaardzo przykuł moją uwagę temat exploitów – wszelkiego rodzaju bug’actwa którym przeciesz co dzień “Straszą” serwisy internetowe (choć kapke ocierające się o IT, Secuirty etc) – że to nowy błąd odkryto, a to że dziś jakiś tam serwis padł “victimem” złych h4xx1oRUf.
Czemu maluczkich to nie interesuje? – można by użyć nawet takiej “wymówki” – “popsiułem mu komputer bo w sumie mi na to pozwolił – wydawało mi się że mu na nim nie zależy… i w sumie chciałem żeby w końcu uŚwiadomił sobie że pewne rzeczy Trzeba znać!” … ehh… sick!
//Edit 24.III.2007
Temat zarzucilem na uw-team, stety zostal poprostu chyba uznany za “smutny i nikomu nie potrzebny” hehe – to no coz mam swoj wlasny kat gdzie moge dalej smucic – i wlasnie zamierzam to “dorobic” do konca.
Szkola uczy – wielu rzeczy – zastanawiajac sie nad zasada dziala exploitow ich budowa logiczna i sposobem wykonywania w tych przypadkach ktore znam doszedlem do takich wnioskow:
* System dba o to bysmy mogli w blogiej niewiedzy i glebokim przeswiadczeniu pracowac na nim z pelnym przekonaniem ze wszystko co robimy jest prawem absolutnym dla systemu i kompa naszego – niestety sa to zludne nadzieje – system operacyjny jest naszym Wielkim Bratem – mozemy go prosic o rozne sprawy – typu “prosze wydrukuj mi karte, prosze zapisz ten plik, prosze pokaz mi specyfikacje mojej karty graficznej” etc.
* System pracuje w dwoch poziomach – usera i monitora (ostatnio czesto uzywane okreslenie – jadra systemu – tudziez kernelu) – user zleca systemowi pewne dzialania, wykonanie pewych procesow, obslugi urzadzen, procedur We/Wy – te wszystkie i cala masa innych (tych o ktorych nie chcemy raczej na codzien wiedziec) zadan jest obslugowana przez moduly obslugi pamieci/procesu/przerwan etc. – system “dba” by wszystko odbywalo sie w nalezytym pozadku z zachowaniem wszystkich przepisow BHP i PPOZ
* System nie mysli nad tym co ma zrobic… system przetwarza dane… i tu zaczynaja sie jaja
Doszedlem do wnisoku ze exploit odwoluje sie w tak specyficzny sposob do tych obszarow pamieci (poniewaz to pamiec przechowuje wszystkie wlasciwosci i zalezonosci zadan i relacji pomiedzy danymi do obrobienia a metodami ich obrobki) przynaleznych danemu programowi (sprzetowi,usludze etc.) ze w efekcie mleko sie wylewa, kotek zbija jajeczko – bhp szlak trafil – i ktos moze pojsc za to siedziec hehehe.
Poki co w swym maluczkim doswiadczeniu z tego typu … zachowaniami, podatnosciami zetknalem sie z exploitami – programow bazodanowych, programow p2p, uslug dzialajacych na portach… zreszta linka dalem wystarczy poczytac ]:->
W miare rozszerzania swojej wiedzy w tej materii bede sie staral wszystko opisywac.
pzdr. Q